Koniecznie musisz zjeść jeszcze jeden kawałek!

Koniecznie musisz zjeść jeszcze jeden kawałek!
Koniecznie musisz zjeść jeszcze jeden kawałek!
Koniecznie musisz zjeść jeszcze jeden kawałek!

Świąteczni sabotażyści Twojej diety, czyli jak radzić sobie z rodziną

To dla takich momentów się odchudzamy. W święta bardziej odległa rodzina będzie mogła cię zobaczyć w pełni sukcesu – po miesiącach, a może nawet latach walczenia ze zbędnym tłuszczem, wszyscy będą podziwiać twój sukces i zachwycać się nową, dopasowaną garderobą.

No, chyba że Twoje życie to nie bajka Disneya, a twoja rodzina nastawiona jest nieco bardziej… krytycznie. Problem polega na tym, że my – Polacy – znamy się na wszystkim i wszystko komentujemy. Można by tu poradzić uzbrojenie się w cierpliwość i nie przejmowanie się głupimi komentarzami – ale ponieważ jeszcze nigdy nikomu ta rada nie pomogła, poniżej przedstawiamy listę możliwych odpowiedzi.

Zaczepka: „Ja tam nigdy nie byłam na diecie”

Twoja odpowiedź: Tekst eksperta, który przyznaje się do nieznajomości tematu, ciężko skomentować. Jeżeli jednak czujesz się w obowiązku odpowiedzieć, proponujemy: „Dla mnie łatwiej jest (było) odchudzać się mając wyraźne zasady przed nosem”. Można też dodać „Zależało mi nie tylko na tym, by schudnąć, ale także by zacząć odżywiać się w sposób zdrowy i zbilansowany”.

Zaczepka: „Po co przechodzić na dietę? Wystarczy MŻ (mniej żreć) i więcej ruchu”.

Odpowiedź: „Gdyby to było takie proste, miliony ludzi na świecie nie zmagałoby się z problemem nadwagi i otyłości”.
Zaczepka: „Nie widać po Tobie, że schudłaś”.
Odpowiedź: „Jestem dopiero na początku diety, efekty nie są jeszcze bardzo widoczne” albo „To dziwne, ponieważ schudłam 15 kilo i noszę ubrania o dwa rozmiary mniejsze”. W nieco mniej grzecznej wersji można dodać „Być może w tym roku Mikołaj powinien przynieść Ci okulary?”.

Zaczepka: „Jesteś pewna, że możesz to jeść w czasie diety?”

Odpowiedź: „Tak”. Pamiętaj, że możesz wytłumaczyć jakie są dokładne założenia Twojej diety, ale nie musisz tego robić.

Zaczepka: „Weź jeszcze kawałek, to Ci nie zaszkodzi, przecież są święta” albo „Specjalnie dla ciebie to upiekłam”.

Odpowiedź: „Naprawdę chętnie bym zjadła, ale muszę przestrzegać mojej diety. Boję się, że jeżeli raz złamię jej zasady, to później zrobię to po raz kolejny”.

Zaczepka: „Ciekawe, ile czasu minie, zanim wrócisz do poprzedniej wagi”

Odpowiedź: „Dzisiaj już wiem, że nie wystarczy krótka dieta, ale muszę całkowicie zmienić swoje przyzwyczajenia żywieniowe”.
Jeżeli Twoje odpowiedzi nie skutkują i czujesz się zraniona/zraniony komentarzami innych zawsze możesz kategorycznie powiedzieć, że nie życzysz sobie dłużej rozmawiać na temat swojej wagi ani diety. Poszukaj sprzymierzeńców. To może być kuzynka albo wujek, którzy staną po Twojej stronie lub zręcznie zmienią temat rozmowy oraz przede wszystkim Twój partner, który przejmie na siebie część odbijania ataków, szczególnie gdy spotykacie się z jego rodziną.

Comments

comments